Muffin – sesja zdjęciowa #0,5

Muffin

Muffin

Pamiętacie zespół Muffin, którego koncert fotografowałem przed trzema tygodniami (klik)? Owego dnia, przed koncertem, zamierzaliśmy popełnić małą sesję zdjęciową, ale z racji sporych obsuw w programie imprez i wynikającego z tego braku czasu przełożyliśmy sobie plener na inny termin.

Tym innym terminem stał się wtorek 21 czerwca. Członkowie zespołu mieli się pozjeżdżać ze swoich miast (Rzeszów, Tarnobrzeg, Sandomierz i Dębica – miejsce spotkania) i radosną grupką, z rekwizytem wymagającym samochodu z dużą paką, mieliśmy wyruszyć w plener.

Z ambitnego planu wyszła lipa: załatwiony samochód z paką nie sprostał zadaniu, a na bagażowe TAXI nie udało się nam dodzwonić. Zbliżało się południe, słońce raz po raz wyłaziło zza chmur, by na moment ponownie się z nimi skryć… normalnie ręce mi opadały na myśl o tak beznadziejnej porze na fotografowanie sześcioosobowej grupki.

Skoro genialny nasz pomysł na sesję nie wypalił, pozostało nam zaimprowizować coś na szybko. Niektórzy lada godzina powinni być w drodze ku swoim miastom i czekających w nich ważnym sprawom.

Zdecydowaliśmy się pojechać na most kolejowy w Dębicy nad rzeką Wisłoką, tzw. „Żelazny most”. Obiekt tak imponujący, jak charakterystyczny niemal gwarantował „sukces” – jeśli za takowy wziąć tych kilka zdjęć, które Muffini sobie wybiorą. Te wybrane kadry dostaną jeszcze jedną szansę w RawTherapee, ale to dopiero po kolejnej sesji. I może poprawimy zdjęcie z jadącym pociągiem. Nie miałem filtra ND, a z polarem zabierającym 1EV w tym słońcu udało mi się wydłużyć czas zaledwie do 1/25s (iso100, f/22)

Cóż rzec o zdjęciach? Lekko nie było :) Wspomagałem się lampą i filtrem polaryzacyjnym, te same perspektywy robiłem z różnymi ustawieniami kołowego CPL i z różnymi ogniskowymi. Efekt dla mnie zadowalający, choć nie ukrywam, że poczułem niedosyt, gdy te zdjęcia zobaczyłem na monitorze. Parę nowych pomysłów przyszło do głowy, ale chyba ciut za późno :)

Zapraszam do obejrzenia 16 wybranych przeze mnie kadrów, wśród których znajdziecie zarówno luźne strzały, jak i zdjęcia z mostu (główna sesja), parkingu przy cmentarzu na Wielopolskiej (tzw. „panorama”, wiele tam nie zdziałaliśmy, bo na miejscu zastaliśmy nieciekawe towarzystwo i syf przez nich spowodowany) oraz w lesie w Zawadzie, gdzie chciałem zrealizować taki swój jeden patencik, który powstał jesienią ubiegłego roku, a do którego wykorzystywałem drzewa przy wjeździe do lasu, które to drzewa jakoś tak niedawno wycięto… Pozostały nam pniaki, a mi dodatkowy powód do gdybania.

Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ta bezowocna wyprawa do lasu jest tylko pozornie bezowocną: na miejscu wypatrzyliśmy sobie miejsce, w które następnym razem przyjedziemy z naszym wielkim rekwizytem :) A teraz zdjęcia, które możecie potraktować jako taką małą zapowiedź sesji #1.

Czytaj całość…

Dębica Open Festival 2011 – zdjęcia

W poprzednim wpisie (KLIK) były zdjęcia koncertu Ewy Romaniak i Jana Michalaka, którym akompaniował zespół Marcina Maziarza, w tym zaś znajdziecie fotorelację z niemal wszystkich wydarzeń towarzyszących Festiwalowi.

Napisałem „niemal wszystkich”, ponieważ nie byłem jedynie na sobotnich warsztatach. W dalszej części wpisu znajdziecie galerie z piątkowych przesłuchań oraz sobotnich koncertów: występu finalistów Dębica Open Festival 2011 oraz koncertu zespołu Muffin, w składzie którego śpiewa współorganizatorka festiwalu, a na klawiszach gra Marcin Maziarz, który – poza piątkowym koncertem – udzielał się również w Jury festiwalu.

Fotorelacja z Dębica Open Festival 2011

Fotorelacja z Dębica Open Festival 2011

 

Czytaj całość…