Drugi dzień wiosny, choć pierwszego jeszcze nie widać

Drugi dzień wiosny 2013, czyli Dębica w śniegu

Drugi dzień wiosny 2013, czyli Dębica w śniegu

Pierwszy dzień wiosny astronomicznej i wiosny kalendarzowej za nami, a pierwszego dnia wiosny klimatycznej ciągle nie widać. Zimy 2012/2013 już nas kilka razy zasypywało, ale też tyle samo razy to wszystko topniało. I gdy już wydawało się, że wiosny astronomiczna, kalendarzowa i klimatyczna spotkają się mniej więcej w tym samym czasie, okazało się, że matka natura postanowiła sobie z nas zakpić.

Dziś, gdy po przebudzeniu wyjrzałem przez okno, wiedziałem już, że na miasto (miałem tam coś do załatwienia) wyskoczę piechtolotem i z aparatem w dłoni. Czas trochę naglił i nadal nagli, więc oto łapcie szybki wpis z szybkimi zdjęciami z szybkiego spaceru, który wiosennym może być tylko z definicji popartej datą w kalendarzu. Tak oto 22 marca 2013 wyglądała Dębica :) A jak u Was? Też zamiast topić Marzannę lepiliście bałwana?

02

03

04

05

06

07

08

09

10

11

13

14

15

16

Najnowsze wpisy ze zdjęciami publikuję na nowym fotoblogu dostępnym w menu mojej prywatnej strony: www.marcinszumanski.pl

5 komentarzy

  1. Grzegorz R. M. napisał(a):

    Mielec wygląda identycznie :/

  2. Michał napisał(a):

    W Tarnowie podobnie. Coś mi się przypomina że pod koniec tamtego roku jakiś prognostyk się wypowiadał, że tegoroczna zima może potrwać do kwietnia. Muszę sobie przypomnieć, kto to był bo teraz jego będę słuchał. Zima jest piękna jak śnieg jest świeży ale co za dużo to też nie zdrowo.

  3. Katarzynka napisał(a):

    wiosna ach to ty :-)

  4. Grzegorz R. M. napisał(a):

    No nie wiem, czy Wielkanoc nie będzie bardziej zimowa od Bożego Narodzenia …. Się poprzestawiało w tej pogodzie ;)

  5. Katarzynka napisał(a):

    Cóż ludzie ludziom zgotowali ten los , a Matka Ziemia mówi nam ,że ma już dość :-(