Poranek, śnieg, plener i… wilki

Stary, dobry kolega, z którym nie widziałem się od dobrych dziesięciu lat, jakiś czas temu zaproponował wspólny wypad w plener. Abo tak się potoczyło, że obu nas na fotografię dobrze wzięło. Kolega ów wyprowadził się do sąsiedniego miasta, ale od czasu do czasu ma fuchę tutaj i wpada. Umówiliśmy się więc na dziś, na krótki wypad w pobliskie górki, aby zapolować na wschód słońca.

Nie promieniami wschodzącego słońca, a płatkami śniegu przywitał nas poranek. Nie przeszkodziło nam to zbytnio, ponieważ obaj ten wypad potraktowaliśmy towarzysko. I choć pogoda nie wypaliła, a na każdego z nas w perspektywie dnia czekało mnóstwo pracy, to warto było zwlec tak wcześnie dupsko z wyra i ruszyć w śnieg.

Poranek, śnieg, plener i… wilki

Poranek, śnieg, plener i… wilki

Matka Natura najwyraźniej postanowiła wynagrodzić nam brak atrakcji wizualnych i zaskoczyła nas… wilkami. Mniej więcej w okolicach czwartego zdjęcia usłyszeliśmy wyraźne wycie wilków. Trochę zdziwiło nas to, że wilki u nas, w dodatku na takim – dość zaludnionym – terenie, ale jednak. Sarny, lisy czy ptaki takich dźwięków nie wydają. Psy również. To musiały być wilki. I to całkiem niedaleko. Szkoda, że się nie pokazały, bo choć nie miałbym czym zrobić im zdjęcia, to sam widok tych wspaniałych czworonogów na wolności byłby dużym przeżyciem.

Zawadzki las

Zawadzki las

Zawadzki las

Zawadzki las

Zawada

Zawada

Zawada

Zawada

Stara ambona

Stara ambona

Zawada

Zawada

Najnowsze wpisy ze zdjęciami publikuję na nowym fotoblogu dostępnym w menu mojej prywatnej strony: www.marcinszumanski.pl

3 komentarze

  1. Bartolo napisał(a):

    zdj #3 bardzo ładny kadr!

  2. solarigrafiadebica napisał(a):

    Wilki w Zawadzie!? No proszę:) Wyprawa przednia!

  3. Damian napisał(a):

    Chciałbym na żywo usyszeć wilki. Podobno ich dźwięk robi wrażenie. Ja zawsze wiedziałem, że na tym podkarpaciu to różne cuda można spotkać :-D