Zakupowe buractwo

Łomoszoping (a co to?) powraca na łamy bloga. Tym razem jest to secik składający się z tuzina zdjęć przedstawiających radosną twórczość rodzimych zakupowiczów: Polaków, europejczyków, ludzi kulturalnych, nowoczesnych, ludzi wytykających wady innym i lubiących czuć się lepszymi od innych.

Buraki na zakupach jedzą brzoskwinie

Buraki na zakupach jedzą brzoskwinie

Mam nadzieję, że jakimś cudem burak jeden z drugim rozpozna się na poniższych zdjęciach i przeczyta, jakim to burakiem jest. Odpicowany, z piersią wypiętą podbija markety, a taka słoma w butach, że nic, tylko zapalone zapałki rzucać. Jak się bucom spieszy, to niech w ogóle tak dużych sklepów nie odwiedzają. Długimi kwadransami pchają przed sobą wózki, a szkoda im krótkiej chwili na to, aby nie przysparzać pracy tym, którzy za psi pieniądz zapieprzają przez to, że takie jaśnie buractwo pragnie poczuć się jak u siebie, robiąc chlew dookoła.

Najnowsze wpisy ze zdjęciami publikuję na nowym fotoblogu dostępnym w menu mojej prywatnej strony: www.marcinszumanski.pl

5 komentarzy

  1. poldek napisał(a):

    Przyznaj się, że sam aranżowałeś te zdjęcia :P

  2. szuman napisał(a):

    No dobra ;) Ale tylko te z pieluchami i podpaskami ;)

  3. Halszczak napisał(a):

    No cóż, chłop ze wsi wyjdzie… wieś z chłopa nigdy.
    Babeczek to też dotyczy.

  4. anglia zwrot podatku napisał(a):

    Prawdę mówiąc brak słów kiedy widzi się coś takiego..

  5. Fotoblog napisał(a):

    […] poprzedniego wpisu o Polaków zakupowym chamstwie (link) minęły trzy miesiące. Przez ten czas wielokrotnie robiłem zakupy w tzw. wielkopowierzchniowych […]