Teatr Kurtyna przedstawia: „Lichwiarz” – zdjęcia z premiery

Lichwiarz według Teatru Kurtyna z Dębicy

Lichwiarz według Teatru Kurtyna z Dębicy

Wczoraj, tj. w sobotę 3 marca, na scenie Domu Kultury „Śnieżka” w Dębicy miała miejsce premiera spektaklu „Lichwiarz”, powstałego na podstawie opowiadania „Łagodna” Fiodora Dostojewskiego. Spektakl przygotowali artyści dębickiego Teatru Kurtyna. Wystąpili: Robert Kuźniar, Klaudia Surdel, Marta Płoszczyca, Józef Wilczyński, Zofia Pieniążek, Michał Smoła, Jan Maślanka, Jerzy Kosiba. Adaptacja tekstu, scenariusz i reżyseria spoczęła na barkach Ewy Korczyńskiej; pomoc realizacyjna udzielił Jan Michalak, który także zajął się opracowaniem muzycznym i scenografią, a oświetlenie było dziełem Krzysztofa Czerni. Jeśli kogoś lub coś pominąłem, poprawię, gdy tylko takowe braki stwierdzę. A o czym opowiada „Lichwiarz”, przeczytacie TUTAJ.

Koneserów z góry przepraszam za umieszczenie zdjęć, których publikację oni by mi odradzali (w imię możliwie najwyższego poziomu galerii). Ten wpis jest skierowany do ludzi, którzy spektakl widzieli (albo i nie) i chcieliby zobaczyć go na zdjęciach. Tak więc uprzedzam, że galerie w tym wpisie nie jest złożona na zasadzie portfolio (best of the best), ale ma zawierać pełny materiał z przedstawienia. Niestety, dwa szczególne momenty umknęły mojej uwadze: roztrzaskanie jajka (ułamek sekundy po „portrecie z jajem” – nie zdążyłem) i samobójstwo żony tytułowego Lichwiarza (strzał w głowę, przy łóżko za parawanem, gdzie przez wizjer aparatu niewiele było widać). Jeśli więc ktoś z Was wybiera się na ten spektakl, to niech się przygotuje właśnie na wyżej wymienione sceny.

„Lichwiarz” bardzo mi się podobał. Był mocny, robił duże wrażenie. Świadczyć o tym może widownia: huragan oklasków na stojąco, przy milczących jednocześnie ustach. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

Najnowsze wpisy ze zdjęciami publikuję na nowym fotoblogu dostępnym w menu mojej prywatnej strony: www.marcinszumanski.pl

6 komentarzy

  1. Michał napisał(a):

    Widzę szum i poruszenia. Ciężko było ze światłem? Mam taką prośbę… jak pojawi się ten spektakl na video to umieść do niego link. Chętnie bym obejrzał a z racji miejsca zamieszkania nie mam jak się wybrać osobiście.

  2. szuman napisał(a):

    Światło na tej scenie zwykle jest trudne, a dodatkowo na potrzeby tego spektaklu reflektorom założono niebieskie filtry (ochładzały, ale też zabierały trochę światła). Nigdy wcześniej tyle uwagi nie poświęciłem ekspozycji ;)

    Jak natrafię na jakieś nagranie, to podrzucę. Subskrybujesz komentarze do tego wpisu?

  3. Mirek napisał(a):

    Ech, na tej scenie jest bardzo trudno ze światłem. Marcin walczy tam zawsze niestrudzenie i co najważniejsze nie zraża się.

  4. szuman napisał(a):

    I nie odpuszczę. To sprawa honorowa.

  5. Bartek napisał(a):

    Hmm,
    Może przedstaw pokrótce treść sztuki.
    Najlepsze zdjęcia to te ciemne w odcieniach niebieskiego – imo.