Spieszmy się kochać jesień…

Są takie chwile, kiedy chciałbym być profesjonalistą. Zawodowcem, którego pracą jest robienie zdjęć. Mógłbym przestawić zegar biologiczny i w normalnych porach, w trakcie pracy, móc chwytać obrazki, których normalnie nawet nie mam okazji zobaczyć.

Śpię do późna, bo do późna pracuję. Nocą nikt mi nie przeszkadza i nic mnie nie rozprasza, więc swobodnie zasuwam sobie przy komputerze, a gdy czuję się zmęczony – kładę się spać. Przesypiam wschody słońca i poranne mgiełki, na które mógłbym się budzić, gdybym sypiał według zasad demokratycznych.

Rzadko zdarzają się takie poranki, o których jestem wypoczęty, rześki i pełny energii na równi z BLM-1 w aparacie. Kilka dni temu tak się szczęśliwie złożyło, że koło północy uciąłem siebie dwugodzinną drzemkę i o świcie miałem jeszcze sporo paliwa. Ubrałem się więc i z aparatem na ramieniu wyruszyłem na miasto.

Spieszmy się kochać jesień…

Spieszmy się kochać jesień…

Tym razem celem nie byli ludzie i kontekst ich otaczający, ale jesień. Ta wspaniała i piękna pora roku, której uroda łatwo przemija. Padało i wiało niedawno, ale kolorowe czapy liści na szczęście jeszcze się ostały. To o nie chodziło. O zielono-brązowo-czerwono-złote barwy jesieni, których mogę już nie mieć okazji fotografować tego roku. Wolałem zrobić to tego dnia, niż przy jakimś pechu nie zrobić tego wcale.

Trochę tej jesieni przyniosłem w aparacie. To jest moja jesień, uchwycona tak, jak ją widziałem i jak umiałem. Może dzięki temu odwróci się karta i mniej będzie w moim życiu chwil, w których zazdroszczę zawodowcom?

Najnowsze wpisy ze zdjęciami publikuję na nowym fotoblogu dostępnym w menu mojej prywatnej strony: www.marcinszumanski.pl

9 komentarzy

  1. Damian napisał(a):

    Hmmm….. gołębie wyszły tak brzydko, że aż nie mogę się na nie nagapić. Trudno mi to nazwać, ale to zdjęcie ma wszystko co prawdziwe, że tak się wyrażę. Z jaki czasem pstryknąłeś? Z innych zdjęć moim faworytem jest 12.

  2. Michal Szen napisał(a):

    Po złożonych krzesłach widać, że było wcześnie rano :)
    Ja do jakiegoś parku z dużą ilością kolorowych liści planuję się wybrać :)

    Pozdrawiam z Wro

  3. Dariusz Tyrpin napisał(a):

    Marcin, pracuję przy kompie do 0.00-1.00 w nocy i nie przeszkadza mi to, by wstać o 3.30 i jechać w plener – zapewniam 2-3 godziny snu Ci wystarczy jak dostaniesz „strzała” od porannego powiewu wiatru, jak orzeźwi Cię mgła i piękne widoki – niczym jest wówczas zmęczenie, bo… go nie odczuwasz :) Średnio dwa razy w tygodniu tak wstaję, jak jeszcze ciemno jest, biorę plecak ze sprzętem i w plener…

  4. Mirek napisał(a):

    Darek jest pod tym względem niezniszczalny, natomiast zdradzę, że z śpiącym Marcinem miałem już okazję focić (nie gniewaj się). Niezaprzeczalnie świt jest najpiękniejszą porą do fotografowania. I tu ja także zadroszczę zawodowcom, że też nie można robić tylko to co się lubi…

  5. Marcin Szumański napisał(a):

    @Damian, 1/50s

    @Michał, coś koło godziny 8 było, akurat z cukierni obok wyszli, aby schować na zimę te krzesła i stoliki.

    @Dariusz, ja o 0-1 w nocy robię sobie przerwę, a pracować kończę, gdy Ty pewnie dojeżdżasz na miejsce i wyjmujesz sprzęt ;) Taki już mam swój rytm i żeby np. wstać w środę o świcie, to noc z poniedziałku na wtorek zarywam, w dzień (wtorek) nie odsypiam tego (najwyżej godzinna drzemka), za to wcześnie się kładę (18-21). Wtedy jestem w stanie wstać wyspany o świcie i przez kilka kolejnych dni jestem w stanie utrzymać wczesne wstawanie. Ale i tak w godzinach przedpołudniowych paszcza drze mi się niemiłosiernie ;)

    @Mirek, do dziś nie wiem, jakie licho mnie wtedy podkusiło, żeby zamiast 1,5 godzinnej drzemki (przed wyjazdem) wziąć i smażyć frytki :) Tak do godziny 7 z hakiem jeszcze się jakoś kupy trzymałem, ale później to już był dramat. Hehe, ale i tak świetnie wspominam ten wyjazd, więc i gniewać się nie mam o co. Byle do następnego! ;)

  6. Zibi napisał(a):

    Tak jakbym siebie słyszał,:) zawsze po przyjeździe do pracy , kiedy po drodze mijam najlepsze światla i mgiełki, narzekam głośno i zapowiadam, że na emeryturze bede wstawal o 5 tej i nadrobię to.. z drugiej strony może ta pobudka o 3 ciej pewniejsza?
    P.S Świetne miejsce tu:)
    Pozdrawiam

  7. baxi napisał(a):

    Piękną mamy jesień w tym roku, co dobrze widać na tych zdjęciach :)

  8. caro napisał(a):

    3, 6 i 12 super

  9. Grzesiek fotograf napisał(a):

    3 i 11 – piękny bokeh, ciepłe soczyste kolory. A jesień – przynajmniej ta ładna się już niestety skończyła..