Pomnik Chrystusa Króla w Małej oraz wieża widokowa w Głobikowej

Tym razem poczęstuje Was kilkunastoma zdjęciami z wczorajszej, popołudniowej wycieczki w dwa ciekawe, sąsiadujące z sobą miejsca, położone na granicy powiatów dębickiego i ropczycko-sędziszowskiego. Pogoda ładna, słonko, cieplutko, przez co trudno oprzeć się lenistwu i jakiejś takiej atmosferce piknikowej… ahh ;)

Pomnik Chrystusa Króla w Małej

Pomnik Chrystusa Króla w Małej

Zacznę od pomnika Chrystusa Króla znajdującego się w Małej (powiat ropczycko-sędziszowski, woj. podkarpackie). Pomnik znajduje się na sporym wzniesieniu i dojechać doń nietrudno. Jeśli już trafi się do Małej, należy w okolicach kościoła (blisko szkoły) wypatrywać drogowskazu „Pomnik Chrystusa Króla”.

Jadąc w kierunku wskazanym przez znak dojedzie się na szczyt wzniesienia i tam, po prawej stronie jezdni, należy wypatrywać znaku informującego o tym, że od jego miejsca do pomnika jest 260 metrów piechotką.

W życiu jest tak, że znaki/wytyczne swoje, a ludzie swoje. Przed samym pomnikiem znajduje się niewielki, wybrukowany placyk, na którym swobodnie mogą parkować trzy samochody osobowe. I parkują: nie tylko osobówki, ale i jednoślady. Ludzi, szczególnie w niedzielę, jest tu sporo – co widać na zdjęciach.

Przez pomnikiem postawiono dwie ławeczki, które skierowane są w tę stronę, w którą patrzy Jezus. Choć ten patrzy jednym okiem, bo drugie ma poważnie uszkodzone. Prawdopodobnie jest to sprawka pioruna, który niedawno przyfanzolił w pomnik. W tym samym zdarzeniu ucierpiał również klosz latarni stojącej w bezpośrednim sąsiedztwie figury Chrystusa.

Z kościółka wybudowanego u stóp wzniesienia z pomnikiem prowadzi ścieżka, wzdłuż której stoją krzyże. Prawdopodobnie jest do droga krzyżowa, której ostatnia stacja stoi przy prawej ławce (patrząc na wprost pomnika). A teraz zdjęcia. Na drugim i trzecim widać, że Jezus jest lekko obrócony w bok. Miałem przez to spory zgryz, bo z okiem wlepionym w wizjer przez długi czas szukałem symetrii, której tu po prostu brakuje :)

Pokonując trasę Dębica-Mała (bądź odwrotnie) jest się właściwie skazanym na przejazd przez Głobikową. W wiosce tej znajduję się kilkupoziomowa wieża widokowa i cztery sztuczne dinozaury. W niedzielę miejsce tętni życiem: nie brakuje tu rodziców z dziećmi, które mają okazję naciągnąć dorosłych na watę cukrową lub fast-food (w menu kebab, frytki, hamburger, zapiekanka i hot-dog i kawa/herbata).

Kilka samochodów widzianych w Małej pojawiło się również w Głobikowej. Najwyraźniej wielu ludzi zahacza o obydwa miejsca. I słusznie. Myślę, że parking przy wieży widokowej mógłby zostać nieznacznie powiększony. Spory tłok tam panuje i bywają momenty, w których nie ma wolnego miejsca do pozostawienia samochodu. Oto kilka zdjęć z głównej atrakcji Głobikowej :)

Najnowsze wpisy ze zdjęciami publikuję na nowym fotoblogu dostępnym w menu mojej prywatnej strony: www.marcinszumanski.pl

6 komentarzy

  1. Damian napisał(a):

    Gratuluję spostrzegawczości (zdj 7) :-) Na tą wieżę chętnie bym się wybrał zrobić jakąś panoramę. W tygodniu też jest ona czynna, czy tylko w niedziele?

  2. Marcin Szumański napisał(a):

    Czynna jest przez cały tydzień :)

  3. grafik napisał(a):

    Hmm nie wiedziałem, że na podkarpaciu jest taka miniaturka figury ze Świebodzina ;) Fajne zdjęcia tak w ogóle.

  4. Mirek napisał(a):

    Warto jeszcze dodać, że czasami przy specyficznych warunkach atmosferycznych można z wieży zobaczyć panoramę Tatr.

  5. Zielkq napisał(a):

    @grafik, przy czym figura „Mała” jest starsza od „Świebodzina” i to dość znacznie ;-)

  6. Aero napisał(a):

    Rozmiar nie to co ten ze Świebodzina ale zdjęcia udane :)