Kto rano wstaje, ten robi zdjęcia we mgle

W środku tygodnia wzięło mnie na łażenie po mieście. Mgła jest niesamowita; niesamowite jest to, jak skutecznie potrafi wyciągnąć mnie z ciepła czterech ścian na chłód i wilgoć. Często jej ulegam, tak jak choćby wczoraj.

Takiej aurze nie sposób się oprzeć

Takiej aurze trudno się oprzeć

Dawno nie łaziłem po mieście, a przecież tak bardzo to lubię. Trudno moje miasto nazwać fotograficznym; ludzie raczej spięci, a czasami wręcz wystraszeni. Tak jak pewien pan – dostawca wyrobów pewnego lokalnego zakładu mięsnego; gdy go mijałem, akurat wyładowywał skrzynki. Zapytałem, czy mogę mu zrobić zdjęcie z tym mięsem lub samo mięsko sfotografować. Panika! Jak słowo daje, gość wyglądał na tak bardzo wystraszonego, jak gdyby poczuł na swojej skroni zimny dotyk lufy pistoletu. „Nie! Nie!” – autentycznie facet się wystraszył. Może myślał, że jestem dziennikarzem prowadzącym jakieś śledztwo o oszukanym mięsie? Często ludzie biorą mnie za kogoś z prasy, a najgorsi są bezdomni; oni uwielbiają redaktorom wrzucać na świat, który redaktorzyny opisują, a który bezdomni mają gdzieś. Zabawnie czasem bywa, ale wybija to z rytmu.

Nie spacerowałem po tym mieście długo, bo zimno mi było. W zimowym uniformie nie zmarzłbym tak, ale pomimo zera na termometrze jakoś nie wpadłem na to, żeby ubrać się odpowiednio. Wyskoczyłem w ciepłej bluzie, a ta sprawdza się jedynie na krótszych dystansach (do sklepu, do samochodu, ze śmieciami itp.). Dwie i pół godziny to zdecydowanie za długo w tak lekkim wdzianku. Mam nadzieję, że nie przeziębiłem się.

Podczas tej ulicznej fotowyprawy postanowiłem nie korzystać z trybu preselekcji przysłony, a pracować z priorytetem migawki. Nie używam funkcji Auto-ISO i przy 2-3 zdjęciach boleśnie dało to o sobie znać. Szybkie kadry, a ja albo za wysoką, albo zbyt niską czułość ustawioną miałem i brakowało przysłony, aby odpowiednio naświetlić zdjęcie. Co prawda rawy są, ale ćwiczyć trzeba.

Od następnego wypadu zamierzam rozpocząć tematyczne serie ze streetu. Dość galerii „Dwudziesty wtorek marca, dzień był słoneczny”. Przy okazji przetestuję cierpliwość, której czasem mi brak :)

PS. Korciło mnie, aby odwiedzić też cmentarz, ale Artur znowu by mi docinał ;)

Najnowsze wpisy ze zdjęciami publikuję na nowym fotoblogu dostępnym w menu mojej prywatnej strony: www.marcinszumanski.pl

13 komentarzy

  1. Mirek napisał(a):

    Szczerze mówiąc u Ciebie najbardziej jestem ciekam zdjęć ulicznych właśnie bo masz do nich prawdziwą smykałkę. Ja to się boję nawet wyciągnąć aparat z tych powodów o których piszesz, lepiej jest w dużych miastach i turystycznych miejscach.

  2. Marcin W napisał(a):

    O kurcze. To pierwsze, kolorowe, wygląda jak z jakiegoś filmu sci-fi :D

  3. Artur napisał(a):

    Piękne. Kocham mgłę.

  4. Nora napisał(a):

    ciekawe ujęcia z pozoru zwykłych miejsc … :) polecam dodać jakieś na międzynarodowy fotoblog http://www.lifebeyondtourism.com/photoblog :)

  5. Jano napisał(a):

    zdjęcie nr 11 jest mega! Dla mnie to doskonały przykład jak dużo treści można zamieścić na jednym zdjęciu, na którym pozornie nic się nie dzieje. Trafiło ono we mnie jak nie wiem co. Jeśli nie masz pomysłu na tytuł to proponuję „Ludzkie sprawy” albo „Każdy czegoś pragnie”. A jeśli z gostka w kapeluszu celowo zrobiłeś żyda to już wogóle chylę czoła najniżej jak potrafię. To jedno jak dla mnie bije całą resztę. Szacun :-)

  6. Artur Komorowski napisał(a):

    Mgła to jest to! Ja ją uwielbiam.
    Tak trzymaj – wstawaj rano i foć we mgle (zamiast włóczyć się popołudniami po cmentarzach ;)).

  7. Dariusz Tyrpin napisał(a):

    Kto rano wstaje, ten jest… niewyspany ;) Osobiście wolę nocne mgliste tematy. Pozdrawiam.

  8. SpeX napisał(a):

    @Dariusz Tyrpin; Zawsze można rano iść spać :P

  9. Marcin Szumański napisał(a):

    @Mirek, to nasz taki niefart, że tu mieszkamy. Tym bardziej cieszyć mogą zrobione ciekawe zdjęcia :)

    @Marcin W, traktować to jak komplement, czy przeciwnie? ;)

    @Artur, cenię tak szczere wyznania :)

    @Nora, dziękuję :) i dzięki za propozycję, ale obawiam się, że znikną w tłumie… chyba, że kilka zdjęć + link do reszty, ale to też tylko opcja :)

    @Jano, żyda z nikogo nie chciałem robić, ale tak wyszło :) Po prostu miałem chwilę na przygotowanie kadru, więc go rozpracowywałem i z jednej perspektywy zauważyłem, że odbita twarz jest przecinana przez czarną krechę. Między ramionami „A” na styk mieściła się głowa, więc ją tam wsadziłem, a że zaleciało żydem (pewnie przez kapelusz), to już tylko i wyłącznie sprawa Twoich skojarzeń ;)

    @Artur Komorowski, musiałeś… :D

    @Dariusz Tyrpin, o dziwo tym razem wyjątkowo wyspany byłem :) Mam ochotę w jakąś mglistą noc przerobić raz jeszcze pomnik na Placu Solidarności. Ostatnio we mgle i nocą działałem tam chyba ze dwa lata temu. Pasowałoby się poprawić :)

    @SpeX, tak, ale pod warunkiem, że rankiem dzień się kończy ;) Żadna przyjemność to działać z powiekami na zapałkach (vide ostatnia wyprawa na Stary Cmentarz w Tarnowie :)

  10. ASP napisał(a):

    Niestety, pomimo takiego zachwytu stałych bywalców, muszę przyznać, że zdjęcia są dość słabe, i tak naprawdę nie wiadomo czy fotografowałeś mgłę, czy zupełnie przypadkowe elementy otoczenia, które tak czy siak dobra zostały fatalnie. pracuj pracuj :)

  11. Marcin Szumański napisał(a):

    @ASP, dobre :) bywalcy chwalą, a Ty w debiucie postanawiasz zrobić na opak i skrytykować. Krytyka mile widziana, ale niech mnie przekonuje, a nie bawi. Dlaczego niby mam brać na poważnie Twoje słowa? Nawet tytułu nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem, a bierzesz się za interpretację zdjęć, które z założenia służyć mają do czegoś więcej, niż patrzenia na nie? :)

  12. Agnieszka Kropacz napisał(a):

    Podejść do nieznajomego i zapytać go, czy mogę zrobić mu zdjęcie… To faktycznie duże wyzwanie. Jak na razie nie miałam odwagi – więc fotografuję z ukrycia :)
    Wyobrażam sobie, że właśnie większość reaguje paniką na takie pytanie. Ale może to tylko moje wyobrażenie?

  13. HA HA, TU KIKA napisał(a):

    A nie trzeba było u mnie z okna kliknąć wczoraj ?:-))))