„Zaraź się koszykówką” – Dębica, 29 sierpnia 2010 – fotorelacja

Plakat imprezy Zaraź się koszykówką

Plakat imprezy „Zaraź się koszykówką”

Uff, się działo! Działo się, a ja nawet w ramach chwalenia się nie pisnąłem tu ni słówka, iż trafiłem do zacnego grona partnerów imprezy co się „Pierwsze Mistrzostwa Dębicy w koszykówce ulicznej amatorów” zowie. Imprezie przyświecało hasło „Zaraź się koszykówką”. TUTAJ plakat w pełnej krasie, logo Wsubiektywie.pl na dole w sekcji „Partnerzy” :)

W niedzielę, 29 sierpnia, w Ogródku Jordanowskim na „Orliku” rozpoczęło się wszystko. Niemal do ostatniej chwili nie było pewne, czy zagrają tam, gdzie zaczęli grać, czy może jednak – z obawy przed deszczem – w hali pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 5. Napisałem „tam gdzie zaczęli grać”, bo faktycznie zarażać koszykówką zaczęli w „Jordanie”, a w trakcie obiadku (przyjechała pizza z koleżankami!) popadało bardzo solidnie. Była godzina 14 z hakiem, postanowiono więc przenieść się z graniem do wspomnianej szkoły, bo kolejna ulewa mogła nadejść lada chwila.

O 15 zamierzałem się zbyć do domu, ale wyszło tak, że zrobiłem to pół godziny wcześniej. Nie opłacało mi się na dosłownie kilka minut wbijać do szkoły… W domu padłem na wyro poddając się chorobie. Szczęście w nieszczęściu, bo okazało się, że to tylko przeziębienie, które udało mi się pokonać w ciągu niespełna dwóch dób. Jeszcze trochę osłabiony się czuję, ale wolę tak i mieć perspektywy na szybką poprawę, niż umierać na katar i dreszcze.

Zdjęć przyniosłem około 300, 50 z nich skasowałem jeszcze z poziomu aparatu, z kompa wywaliłem tylko 5 i 245 sztuk powędrowało do organizatorów. Z tej puli w tym wpisie prezentuję połowę – nie zobaczycie zdjęć składających się na serie (rzuty do kosza w kilku klatkach itp) oraz takich bardziej zakulisowych kadrów. Fotografów było kilku – i dobrze, bo jeden by nie wyrobił, a trzech to większa szansa, że uchwycone zostanie to, co powinno.

Trochę żałuję, że nie byłem do końca, bo prawdziwe atrakcje zaczęły się już po moim spasowaniu. Byli Street Zone, tancerze ognia, pokazy tańca hip-hop, trików koszykarskich (z Mieszkiem Włodarczykiem w roli głównej), koncert rapowy i nie pamiętam jeszcze co, albo po prostu wymieniłem już wszystko. Właściwie grupa Street Zone swój pokaz miała rozpocząć za kilka(naście) minut licząc od chwili ogłoszenia przenosin imprezy z „Orlika” do szkoły. Ehh, pech to pech. Tym bardziej, że to druga impreza, na której byłem w roli fotografa i na której nie udało mi się zrobić Street Zone. Jakieś fatum, kurde :) Do trzech razy sztuka, więc może za trzecim razem uda mi się strzelić im zdjęcia najlepiej, jak potrafię.

Tymczasem zapraszam do galerii zdjęć z jordanowskiej części streetballowego meetingu „Zaraź się koszykówką”.

Najnowsze wpisy ze zdjęciami publikuję na nowym fotoblogu dostępnym w menu mojej prywatnej strony: www.marcinszumanski.pl

12 komentarzy

  1. Jurgi napisał(a):

    Ja tak z innej beczki; czy nie próbowałeś nigdy takich hardkorowych koncepcji?
    http://blog.makezine.com/archive/2010/08/shooting_bullets_through_drops_of_w.html

  2. Adam Duma napisał(a):

    Bardzo fajna opowieść o koszykówce. Szczerze, bardzo mi się podobają Twoje fotosy.

  3. Marcin Szumański napisał(a):

    @Jurgi, kiedyś mi się to podobało i jak chyba każdy chciałem też tak umieć, ale tyle innych rzeczy interesuje mnie w fotografii bardziej… :) Nie wyobrażam sobie, żebym miał ślęczeć nad miską, ustawiać światła i polować na krople, skoro mogę wziąć aparat, iść na miasto…

    @Adam Duma, a mi – jeśli mam być szczery – ta seria średnio mi się widzi :D Kilka powodów, ale może nie będę wymieniał ;)

  4. mirek napisał(a):

    Ciekawy reportaż, dobre oko. 114 dla mnie super!

  5. Tommek napisał(a):

    dobra robota, ale szkoda ze nie bylo cie na szkole. Niektore ujecia naprawde pierwsza klasa i palce lizac! Nawet ja sie sobie podobam co mi sie czesto nie zdarza he he he dzieki za fajne zdjecia i oby do nastepnego :-) impreza super, organizacja na medal!

  6. Klaudyna napisał(a):

    Zdjęcia świetne! (zresztą, już Ci to mówiłam). Szkoda, że Cię nie było w szkole, tam by zdjęcia były ciekawe, ale zmęczenie i choroba zrobiła swoje :)
    Ciekawy reportaż.
    Pozdrawiam!

  7. czefik napisał(a):

    spoko foty, szczegolnie podobaja mi sie ujecia z pod kosza :] podobno maja byc plyty z tej imprezy wiesz cos na ten temat? pozdro z przemysla :]

  8. Adi napisał(a):

    Chcecie byc na bierzaco odwiedzcie nasz profil na facebooku i dajcie lubie to http://www.facebook.com/pages/Zaraz-sie-koszykowka/145577992128603 pozdro!

  9. Piotrek napisał(a):

    ładne strzały, a kilkanaście z nich to dosłownie palce lizać :) Ale żeby nie było tak słodko to mały chochlik ci się chyba wkradł :D mam na myśli balans bieli bo pod tym względem niektóre zdjęcia różnią się od innych.

  10. Marcin Szumański napisał(a):

    @Tommek, też chciałem być do końca, ale w sumie siła wyższa postanowiła inaczej.. Również słowa uznania kieruję do organizatorów – brawo panowie! :)

    @Klaudyna, a ja publicznie dziękuję Ci za opiekę nad bluzą ;)

    @czefik, też słyszałem o płytach, jakoby te miały powstać, gdy cały materiał (zdjęcia, filmy) zostanie ogarnięty. Coś w tym zatem jest, więc pozostaje czekać :)

    @Piotrek, balans na sztywno miałem ustawiony – światło słoneczne. Niektóre są chłodniejsze – to fakt – a to dlatego, że akurat słońce nie jarało; było za chmurami, albo fotografowałem zacienione miejsce :)

  11. Marcin Borkowski napisał(a):

    Niezła i bardzo obszerna fotorelacja. Kilka zdjęć bardzo dobrze uchwyconych. Od dłuższego czasu mam w planach zmierzenie się z fotografią sportową, może kiedyś coś mi z tego wyjdzie, bo okazji w mojej okolicy jest do tego sporo… :)

  12. Marcin Szumański napisał(a):

    @Marcin Borkowski, po ostrzejszej selekcji zdjęć poziom galerii zdjęć byłby zdecydowanie wyższy.. ba! gdybym jeszcze wcześniej poobracał niektóre i przekadrował… ;) Jednak zostawiłem to co zrobiłem i jak to zrobiłem, bo jestem bardzo zadowolony ze skuteczności. Wiesz, praca nad tym, aby robić tylko udane zdjęcia, bo szkoda migawki na skasowane później :)